125 views, 2 likes, 0 loves, 0 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Just Health - Dieta, Trening, Fizjoterapia, Masaż: Domowa produkcja serów w Twojej kuchni! 燎 Jest to prostsze niż Kiedy nie jesz śniadań, wydłuża się czas reakcji Twojego mózgu. Przez to wolniej przetwarzasz informacje i reagujesz na bodźce z otoczenia. Masz też mniej energii, czujesz senność i zmęczenie oraz masz gorszą koncentrację. Spada Twoja wydajność w pracy i podczas wszelkich innych codziennych czynności. Pominięcie tego posiłku Piękne, zdrowe i lśniące włosy to marzenie wielu kobiet. Niestety, często tracą one swój blask na wskutek nieprawidłowej pielęgnacji, diety czy stylizacji. Zwła Z radością dzielę się swoją wiedzą i umiejętnościami z innymi, pomagając im w osiągnięciu ich celów zdrowotnych i pokazując, że zdrowe odżywianie może być prostsze i smaczniejsze, niż się wydaje. Jeśli szukasz profesjonalnych porad dietetycznych lub inspiracji do zdrowego gotowania, jestem tutaj, aby Ci pomóc! Dodaj dostępność cyfrową do swoich dokumentów – to prostsze niż myślisz. 14.09.2022. Dostępne cyfrowo dokumenty są bardziej czytelne, zrozumiałe i przyjazne dla każdego, także dla Ciebie. Z dostępnych cyfrowo dokumentów mogą samodzielnie korzystać także osoby z niepełnosprawnościami. Vay Tiền Nhanh Ggads. Zdrowe odżywianie może wydawać się dużym wyzwaniem we współczesnym świecie, gdy brak nam czasu na gotowanie, a składy produktów pozostawiają wiele do życzenia. Ale dość małe zmiany mogą mieć istotny wpływ na twoje zdrowie – i łatwiej jest się ich trzymać. Odchudzanie to nie tylko odstawienie słodyczy, ale małe wybory, które dokonujesz każdego dnia. Wielkość porcji, zawartość soli, czas przeżuwania... wszystko to ma znaczenie na drodze zdrowia. Na jakie podstawowe elementy zwrócić uwagę? 1. Zmniejsz spożycie cukru Pierwsze, co zazwyczaj przychodzi na myśl w temacie zdrowego odżywiania, to bardzo dobry kierunek. Cukier jest zarówno wrogiem zdrowia, jak i szczupłej sylwetki. Dlatego wybieraj wersje ulubionych produktów o obniżonej zawartości cukru, które nie zawierają sztucznych słodzików. W tym celu zaleca się sprawdzenie na etykiecie liczby „węglowodany (w tym cukry)”. Jeśli produkt ma ponad 22,5 g cukrów na 100 g – to dużo i należy go unikać. Jeśli etykieta wskaże 5 g lub mniej na 100 g, jest to śladowa ilość. 2. Jedz mniej mięsa Falafele, kotlety z soi i bezmięsne hamburgery są teraz wszędzie, a weganizm i wegetarianizm stają się coraz powszechniejsze. Niektórzy decydują się też po prostu ograniczyć spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego. Mięso jest dobrym źródłem białka, witamin i minerałów, ale zaleca się spożywanie zaledwie 70 g gotowanego czerwonego i przetworzonego mięsa dziennie jako zdrowszego wyboru. Spróbuj jeść dobrej jakości mięso tylko raz lub dwa razy w tygodniu i używaj fasoli, soczewicy, tofu lub grzybów w swoich przepisach jako alternatywnego, pozbawionego mięsa źródła białka. 3. Ogranicz sól Siedemdziesiąt pięć procent soli, którą spożywamy, znajduje się w codziennej żywności, takiej jak chleb, przekąski, płatki śniadaniowe, konserwy i dania gotowe. Dorośli powinni spożywać tylko około jednej łyżeczki soli dziennie (6 g), ale średnia krajowa np. w Wielkiej Brytanii jest o 30% wyższa (8 g), co wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób serca. Dlatego ogranicz naturalnie słone potrawy, takie jak bekon, ser, krewetki, kiełbaski lub szynka, i zdecyduj się na wersje o obniżonej zawartości soli. 4. Jedz więcej błonnika Błonnik jest niezbędny dla zdrowego trawienia. Chociaż dorosłym zaleca się spożywanie 30 g dziennie, średnie dzienne spożycie to obecnie raczej skromne 17-20 g. Spróbuj potraw naturalnie bogatych w błonnik, takich jak fasola bez dodatku cukru, owoce i warzywa (takie jak banany, maliny, brokuły lub marchewki), orzechy i nasiona. Nasiona chia mają 40% masy błonnika i doskonale nadają się do posypania pełnoziarnistych płatków zbożowych, owsianki lub smoothie. 5. Nakładaj mniejsze porcje To może być najtrudniejsze, zwłaszcza jeśli masz inne nawyki żywieniowe. Przejadanie się jest częstą przyczyną otyłości – restauracje serwują większe porcje, a kiedy gotujemy w domu, łatwo jest pójść po dokładkę. Zalecane wielkości porcji są często mniejsze niż myślimy: to na przykład 2-3 łyżki gotowanego ryżu lub makaronu, albo jedna średnia kromka chleba jako porcja węglowodanów. Sprawdź na etykiecie zalecaną wielkość porcji i trzymaj się jej. Nie ma sensu wybierać zdrowszej żywności, a następnie jeść dwa razy więcej. 6. Skoncentruj się na jedzeniu Ta sztuczka nie wymaga od ciebie prawie nic. Jeśli skupisz się na tym, co jesz, odkładasz nóż i widelec między kęsami i jesz trochę bardziej uważnie, możesz poczuć się bardziej usatysfakcjonowany jedzeniem. Jeśli jemy, nie zwracając uwagi lub robiąc coś innego, tracimy przyjemność z tej czynności. Poświęcenie czasu pomaga również mózgowi szybciej wiedzieć, kiedy czujesz się pełny, dzięki czemu unikasz przejadania się, a także wspomaga trawienie. 7. Różnicuj przekąski Przekąski same w sobie nie są złe. Dopiero gdy są wypełnione cukrem, solą lub dodatkami tłuszczów, nie są zalecane w diecie. Spróbuj trzymać batonik owsiany w torbie, paczkę orzechów lub suszonych owoców w kieszeni i banana na biurku. Jeśli szybko i łatwo przygotujesz zdrowsze przekąski, rzadziej skłonisz się do torby chipsów lub batonika czekoladowego. Czytaj też:FAQ: Co warto wiedzieć o witaminie D?Czytaj też:Cardio joga, czyli co teraz ćwiczą młodzi? 1 Zaczęło się kilka dni temu lekką gorączką. Hanka dawno nie miała gorączki (ponad rok). Przechodziła tylko sporadyczne, lekkie infekcje dróg oddechowych, z których wychodziła samodzielnie, bez leków. Tym razem jednak było inaczej. Nie zaczęło się katarem i kaszlem, ale właśnie gorączką. Pomyśleliśmy, że to pewnie „trzydniówka”, ale gorączka nie ustępowała. Wręcz przeciwnie, po trzech dniach zaczęła się nasilać. Po 6 dniach byliśmy już w szpitalu. . Skierowanie dostaliśmy z prostego powodu: pani doktor z przychodni nie wiedziała co Hance dolega, co jest przyczyną gorączki, w związku z tym nie wiedziała czym ją leczyć. Spodziewaliśmy się tego, że jeśli wyniki badania krwi i moczu nie wykażą nic ciekawego, to kolejnym przystankiem będzie szpital. Powiem nawet, że miałem nadzieję na skierowanie do szpitala. Taki stan rzeczy nie mógł się dłużej utrzymywać. Temperatury dochodziły do 40 stopni, a Hanka prawie nic nie jadła od dobrych kilku dni. Szpitale są od tego, aby w tych trudnych przypadkach dokonać diagnozy i zastosować odpowiednią ścieżkę leczenia, na co bardzo liczyłem. Ten artykuł nie jest jednak o tym jak działają szpitale, czy jakie jedzenie jest w nich serwowane (choć może ten temat akurat zasługuje, by go potraktować osobno). Ten artykuł jest o równowadze, o prawdopodobieństwie i o myśleniu długoterminowym. . Odżywiał się zdrowo, a i tak zachorował! Rozmawiając ze znajomymi na temat właściwej diety często spotykam się ze sceptycyzmem skierowanym w stronę naszej diety roślinnej. Najczęściej słyszane hasła to: „Na coś trzeba umrzeć” (gdy opowiadamy jakie choroby powoduje jedzenie białka zwierzęcego), „Jem to, czego mój organizm potrzebuje” (w sensie to, na co się ma ochotę) i moje ulubione: „Ale będą jaja, jak sam umrzesz na raka„. Oczywiście nie odbieram tego jako życzenie mi przedwczesnej śmierci, bo wiem że nie taki jest wydźwięk tych słów. Odbieram to jako wątpliwość i brak wiary w to, że to co jemy faktycznie ma wpływ na to jak, i na co umrzemy. Hanki choroba i pobyt w szpitalu skojarzyły mi się właśnie z tymi sytuacjami. Z jednej strony piszemy Ci o zdrowej diecie zapobiegającej chorobom, a z drugiej strony nasza córka zalicza szpital z powodu poważnej, kilkudniowej gorączki. Czy to nie budzi Twoich wątpliwości? Jeżeli budzi, to musisz koniecznie czytać dalej, ponieważ to oznacza, że źle rozumiesz to, co staramy się Tobie i wszystkim innym czytelnikom przekazać. . Właściwa dieta nie daje nieśmiertelności Podkreślałem już to wiele razy w swoich artykułach, ale dziś napiszę o tym jeszcze raz. Dieta nie jest lekarstwem na wszystko. Nie ma cudownego leku, który sprawia, że będziesz nieśmiertelna(y). Niezmiennie poruszamy się tutaj w zakresie prawdopodobieństwa, czyli szansy na wystąpienie jakiegoś konkretnego zjawiska, czy wydarzenia, w tym przypadku choroby. Nawiązując do ostatniego cytatu, tego w którym „będą jaja”, jak umrę na raka: owszem, to jest możliwe. Dieta roślinna nie eliminuje całkowicie nowotworów. Utrudnia jedynie (i aż!) rozwój komórek rakowych w naszym organizmie. Rośliny to nie jest nieprzenikniona tarcza, która mnie zawsze ochroni. To bardziej filtr, który zatrzymuje większość szkodliwego syfu. W niektórych przypadkach faktycznie udowodniono, że dieta oparta w całości o rośliny kompletnie eliminuje chorobę (w przypadku chorób układu krążenia udowodniono, że potrafi ją nawet cofać!), ale w wielu przypadkach wykazano, że „jedynie” zmniejsza szansę na ich wystąpienie. Nie mam złudzeń i liczę się z tym, że nie jestem bezpieczny. Liczę się z tym, że „będą jaja”. Dlaczego w takim razie odżywiam się roślinami? Ponieważ wolę chorować rzadziej niż częściej i ponieważ wolę mieć większe szanse na uniknięcie pewnych chorób przewlekłych, niż pozostali. Z tego samego powodu zdecydowaliśmy się na pobranie i przechowywanie komórek macierzystych. Jeśli mogę dać mojemu dziecku szansę na pokonanie groźnej, śmiertelnej choroby (jak na przykład białaczka), to skorzystam z niej, nawet jeśli ta szansa jest bardzo mała. Z Hanką jest tak samo. Mimo iż pilnujemy, aby odżywiała się zdrowo, to wciąż liczymy się z tym, że choroby będą się pojawiać. Ważne jest to, że ich częstotliwość spada (tak jak pisałem, poprzednio Hania miała gorączkę ponad rok temu) i to nas mobilizuje do tego, aby diety nie zmieniać i utwierdza nas w przekonaniu, że droga, którą podążamy, jest słuszna. Moim zdaniem dieta i leki się nie wykluczają, one się uzupełniają. Różnica jest taka, że leki leczą skutki choroby, a dieta chorobom zapobiega. Im mniejsza szansa na wystąpienie choroby, tym mniej leków. Im większa szansa na wystąpienie choroby, tym więcej leków. Możesz więc zaniedbywać dietę i zasypywać dziury lekami i suplementami diety, albo możesz odżywiać się zdrowo, a z dobrodziejstw współczesnej medycyny korzystać sporadycznie. Myślę, że doskonale wiesz, iż lepiej zapobiegać niż leczyć, ale coś czuję, że nie zaszkodzi Ci przypomnieć… . Kilka gorzkich słów, dla otrzeźwienia Przy okazji rozprawię się też z pozostałymi dwoma cytatami. „Na coś trzeba umrzeć”, powiadasz? Dlaczego w takim razie nie zjadasz na śniadanie azbestu i nie popijasz cyjankiem? Dlaczego nie zbierasz trujacych grzybów? Dlaczego wychodząc do sklepu nie skaczesz z dziesiątego piętra na dół? Byłoby szybciej niż windą, serio. Zgaduję, że odpowiedź na te pytania jest taka, że nie chcesz umrzeć, przynajmniej przedwcześnie. Dlaczego w takim razie odżywiasz się na co dzień w sposób, który nie daje Ci największych szans na jak najdłuższe i wolne od chorób życie? Wyczuwam tutaj ewidentny brak konsekwencji. Rozumiałbym, gdyby zmiana diety była czymś trudnym, wymagającym dużego wysiłku i zachodu, ale tak nie jest. Wiem, że nie powinienem tak pisać, ale uwierz mi: to jest dużo prostsze, niż Ci się wydaje. Tak samo jak ze wszystkim – najtrudniej jest zacząć. „Jem to, czego mój organizm potrzebuje”, powiadasz? Czy na pewno wiesz czego Twój organizm potrzebuje? Czy wiesz jak działa mózg i co to jest siła przyzwyczajenia, co to jest uzależnienie? Czy człowiek uzależniony od alkoholu, sięgający po kolejną butelkę, pije to, czego jego organizm potrzebuje? Czy wiesz, że cukier uzależnia? Czy wiesz, że jedząc codziennie mięso przyzwyczajasz się do smaku i tekstury, przez co przy kolejnych posiłkach Twój umysł spodziewa się, że mięso znów pojawi się na talerzu? Kiedyś też czułem, że mój organizm chce jeść mięso. Jadłem je przez 30 lat. Dziś już tej potrzeby nie czuję, bo od mięsa się odzwyczaiłem. Powiem nawet, że stoiska w marketach z fragmentami mięśni i tłuszczu omijam z lekkim niesmakiem, a za to dużo czasu spędzam w alejkach z owocami i warzywami. Mięso przestało być dla mnie atrakcyjne. Puentując: to co mózg Ci podpowiada i to czego Twój organizm potrzebuje, to nie zawsze dwie i te same rzeczy. Każdego zachęcam, aby poczytał i się odrobinę douczył. Nie mówię, aby poświęcać na to długie godziny, ale chociaż 5-10 minut dziennie. Jesteś to sobie winien, czytelniku. Nikt o Ciebie nie zadba, jeśli Ty tego nie zrobisz. No chyba że taka wspaniała żona jak moja . Myśl długoterminowo Natura obdarzyła mnie zdolnością myślenia długoterminowego, za co jestem wdzięczny. Dzięki temu potrafię dostrzec oczywiste dla mnie korzyści, płynące z diety roślinnej. Potrafię ocenić szanse i zagrożenia i przedłożyć długoterminowe korzyści ponad krótkoterminowe przyjemności. Z tego co mi wiadomo, jestem zwyczajnym człowiekiem, co oznacza, że Ty również to potrafisz. Pytanie więc jest tylko takie: czy to robisz? Czy myślisz długoterminowo? . PODOBA CI SIĘ TEN TEKST? Jeżeli interesuje Cię zdrowe odżywianie to zapraszamy do zapoznania się z naszym e-bookiem SEKRETY ZIELONYCH KOKTAJLI. Piszemy w nim: * dlaczego warto pić zielone koktajle, * jak je najlepiej przygotować, * jak zabrać je ze sobą do pracy lub na trening, * jak przekonać małe dzieci do picia zielonych koktajli. Przeczytaj więcej na stronie książki. . Szukasz pomysłów na zdrowe śniadanie, obiad lub kolację? Zainspiruj się i poznaj przepis na szybkie i łatwe dania, które zachwycą podniebienia zarówno dorosłych, jak i dzieci. Zdrowe posiłki każdego dniaMyślisz, że zdrowe odżywianie wymaga wiele wysiłku? Bycie fit nie musi wiązać się z koniecznością spędzania wielu godzin w kuchni. Zdrowe przekąski można przygotować w parę chwil i zabrać ze sobą do pracy lub na spacer. Podobnie jest ze śniadaniami, obiadami i kolacjami. Większość produktów wykorzystasz w wielu daniach i podasz na wiele sposobów. Urozmaicenie potraw sprawi, że nie będą one nudne nawet dla dzieci. Nie musisz być mistrzem sztuki kulinarnej, aby móc prowadzić zbilansowaną dietę, cieszyć się szczupłą sylwetką, dobrą odpornością i doskonałym zdrowiem. Nie maszpomysłu na zdrowy obiad? Sprawdź, jak w kilka minut wyczarować pełnowartościowe i zbilansowane dania dla całej rodziny. Przekonasz się, że jest to prostsze, niż myślałeś. Dlaczego zdrowa dieta się opłaca?Do zdrowej diety nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Moda na bycie fit jest w pełni uzasadniona pod względem zdrowotnym. Duża ilość warzyw, owoców, błonnika i niskotłuszczowego nabiału oraz codzienna aktywność fizyczna znacznie zmniejszają ryzyko rozwoju chorób określanych mianem cywilizacyjnych, w tym cukrzycy, miażdżycy i nadciśnienia tętniczego. Prawidłowa dieta i ruch zapobiegają również otyłości, która jest powodem wielu poważnych chorób bezpośrednio zagrażających życiu, np. zawałowi serca. 1. WSTĘP 2. KALKULATOR + OMÓWIENIE DIETY Najważniejsze wskazówki Tabelka do monitorowania efektów ! UWAGA : To tylko przykładowe diety które z czasem należy dostosować, najważniejsze to obserwować swój organizm i nie popadać w skrajności ! Dieta 1800-2000 Dieta 2000-2300 Dieta 2300-2400 Dieta 2500-2700 Polecam Ci też zobaczyć mój TEST BATONÓW BIAŁKOWYCH , i wybrać najsmaczniejsze. Pobierz PRZEPISY 3. NAPOJE, ODSTĘPSTWA, PRZYPRAWY 4. PLANOWANIE, BUDOWA MASY, LEGALNE SMAKOŁYKI Bonus: Nagranie o Suplementach Diety W prezencie do tego produktu mogę rozpisać Ci indywidualną suplementację ! Wystarczy ,że napiszesz do mnie na kontakt@ informację jaki masz cel, co teraz robisz, ile chcesz wydać na suplementację i wszystkim się zajmę. GAINER GOLD STANDARD – – ZAMIENNIK POSIŁKU – – BIAŁKO – – POLECANY SPALACZ NA POCZĄTEK – – OMEGA 3 – – Kreatyna – Beta-alanina – Nigdy nie stosowałam żadnej z popularnych diet. Jestem przeciwniczką rygorystycznego ograniczenia spożywanych produktów, stresu jaki temu towarzyszy, wyniszczania organizmu czy złego samopoczucia, za cenę kilku zgubionych kilogramów. Nie jestem dietetykiem, instruktorem fitness ani lekarzem. Kiedy rok temu razem z mężem podjęliśmy decyzję o zgubieniu kilku kilkogramów, byłam nastawiona sceptycznie. Wytrzymamy tydzień, może dwa i wrócimy do dawnych nawyków. Ale nastapiłam w naszych głowach prawdziwa rewolucja, która zmieniła nasz dotychczasowy sposób myślenia i rzuciła nowe światło na znaczenie słowa dieta. Zmiana dotychczasowych nawyków żywieniowych, wyeliminowanie z jadłospisu potraw ciężkich i kalorycznych w połączeniu z umiarkowanym wysiłkiem fizycznym przynosiła świetne efekty. Zaczęłam szukać zamienników kalorycznych składników i okazało się, że smak przygotowanych posiłków jest dużo lepszy! Jeśli podobnie jak ja nie potraficie trzymać się rygorystycznych zasad popularnych diet, a chcielibyście zrzucić kilka kilogramów, zachęcam do zapoznania się z moimi wskazówkami. Nie gwarantuję, że efekty będą widoczne już pod tygodniu, a waga wskaże 10 kg mniej. Ale na pewno odzyskacie energię i zdrowie, a co za tym idzie - silną mobilizację do walki z kilogramami. Pamiętajcie, że waga początkowo spada w dół (organizm reaguje szokiem). Potem stoi w miejscu (co dla wielu jest demobilizujące), by po tym okresie zastoju znów stopniowo spadać. Warto więc uzbroić się w cierpliwość! Oto kilka zasad, które u nas sprawdziły się świetnie:1. Jedź 5 małych posiłków dziennie w regularnych odstępach czasowych (co 3-4 godziny). Najbardziej pożywne powinno być śniadanie – kalorie spalisz szybko i dostarczysz sobie dużej dawki energii. Nie pomijaj śniadania – wcale nie przereklamowane jest hasło, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Moja babcia zawsze mówiła: "Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi" – święte słowa! 2. Pij dużo wody mineralnej niegazowanej – zalecane jest 1,5 litra dziennie, ale jeśli spożywasz także herbaty owocowe czy świeżo wyciskane soki, ilość wypijanej wody możesz nieznacznie zmniejszyć. 3. Nie kupuj produktów typu light – choć zmniejszona jest w nich wartość kaloryczna, to najczęściej zawierają całe mnóstwo chemicznych uzupełniaczy i ogromną ilość cukru, w tym bardzo niezdrowy aspartam (występuje także w słodzikach!). 4. Kup zeszyt! Tak, kup zeszyt i każdego dnia skrupulatnie zapisuj to co zjadłaś/eś. Jeśli pijesz kawę i dodajesz do niej mleko i cukier – wpisz dokładnie ilość dodatków. Jeśli zapiszesz wszystkie spożywane produkty, będziesz miała kontrolę nad ilością i jakością spożywanych posiłków. 5. Ostatni posiłek spożywaj około 3 godzin przed pójściem spać. U mnie była to godzina 19. 6. Nie podjadaj między posiłkami! Staraj się jeść posiłki w takiej ilości, aby nie czuć głody, ale nie przejeść się. Jeśli masz ochotę na coś do podgryzienia – wybierz warzywa, suszone owoce albo orzechy. 7. Wprowadź do swojego menu takie składniki jak: warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste, ryby, chude drobiowe mięso, ewentualnie chudą wołowinę, dobre tłuszcze (oliwę z oliwek), kasze i ryże, płatki owsiane, zioła, chudy nabiał. 8. Zrezygnuj ze smażonych potraw. Warzywa, mięso i ryby najlepiej gotuj w parowarze lub zapiekaj w rękawie do pieczenia. 9. Nie waż się codziennie! W pierwszym okresie nowego sposobu odżywiania pozbywasz się nadmiaru wody z organizmu, więc waga sukcesywnie spada. Jeśli ćwiczysz siłowo - waga może stać w miejscu, bo tłuszcz zamieniasz na mięśnie, które ważą więcej. Najlepiej jest sprawdzać obwody w pasie, biuście i biodrach - tam najszybciej zobaczysz efekty. 10. Celebruj każdy posiłek! Jedz powoli starannie gryząc każdy kęs. Im dłużej jesz posiłek tym lepiej. Nasz organizm wysyła do mózgu informację, że jesteśmy już syci po około 10 minutach. Więc jedząc powoli zjesz mniej i będziesz szybciej najedzona, a dodatkowo nie obciążysz żołądka dużymi kawałkami jedzenia. stoisz przed pysznym soczystym hamburgerem, czy pięknie uśmiechającym się do ciebie ciastem podaj sobie przynajmniej 2 powody dlaczego miałabyś je jeść? Z pewnością jednym z nich będzie ten, że bardzo masz na to ochotę? A kolejnym? Czy zjedzenie "tej pyszności" sprawi, że poczujesz się lepiej? Czy dostarczysz sobie jakichkolwiek witamin i minerałów? Czy pomoże Ci to w realizacji celu jaki chcesz osiągnąć? Chyba nie! Więc może lepiej z tego zrezygnować i wciąć zamiast jednego niezdrowego "zapychacza" talerz warzyw czy ulubioną sałatkę? 12. Sporządź listę zakazanych produktów, które staraj się omijać szerokim łukiem. Moja lista zawierała: tłuste mięsa, dania typu instant, dania typu fast-food, napoje słodzone (cola, słodzone soki, napoje energetyczne), bułka tarta, zawiesiste sosy, tłuste sery, słodycze (ciężkie ciasta i desery), kiełbasy, parówki, kabanosy, pieczywo białe, tłuste mleko, płatki słodzone, przekąski typu paluszki, chipsy, alkohol. 13. Wprowadź do jadłospisu produkty, które czynią cuda: drób i chuda wołowina, kasze, ryż, pełnoziarniste makarony, chudy nabiał, warzywa i owoce, woda mineralna, herbaty owocowe i ziołowe, ryby i owoce morza. 14. Jeśli masz ochotę na coś słodkiego sięgnij po czekoladę! Ale gorzką z minimum 70 % zawartością kakao, wcinaj suszone owoce (śliwki, jabłka, morele itp.) oraz własnoręcznie upieczone ciastka musli. Słodka przekąska nie jest zła, a nawet wskazana! Nie będziesz mieć poczucia ograniczenia i unikniesz zjedzenia całej tabliczki czekolady na raz! 15. Nie rób zakupów z pustym żołądkiem! Zawsze przed zakupami spożywczymi rób listę niezbędnych składników, jeśli w trakcie zakupów nie będziesz głodna, unikniesz pokus wrzucenia do koszyka niepotrzebnych składników! Czytaj także etykiety na zakupionych produktach. Czasem coś, co z pozoru wydaje się zdrowe, może być prawdziwą kaloryczną bombą. A oto moja żywieniowa lista zamienników: Ziemniaki – ciemny ryż, kasza, pełoziarnisty makaron. Bułka tarta (do panierowania) – otręby (pszenne, żytnie), ziarna sezamu, siemię lniane, płatki kukurydziane, orzechy. Jajka (do panierki) – zamiast białka i żółtka użyj samo białko. Wieprzowina, podroby – Drób (pierś z kurczaka, indyka), udko (bez skóry), chuda wołowina, ryby i owoce morza. Pasztet sklepowy – pasztet warzywny, pasztet domowy drobiowy. Tłuszcze zwierzęce – tłuszcze roslinne (oliwa z oliwek, olej). Tłusty nabiał – chude sery białe, mleko odtłuszczone, jogurty z niską zawartością tłuszczu. Wędliny sklepowe – sama upiecz pierś z kurczaka w ulubionych przyprawach (oliwa, zioła, czosnek) będziesz mieć gotową "wędlinę" na kanapki. Napoje gazowane słodzone – woda mineralna, świeżo wyciskane soki, herbaty ziołowe i owocowe. Alkohol - zastąp ciężkie alkohole, lampką czerwonego wytrawnego wina. Ciężkie ciasta, ciastka i desery – czekolada gorzka, ciastka musli, suszone owoce i warzywa, sałatki owocowe. Mąka pszenna – mąka pełnoziarnista. Jogurty i napoje mleczne – jogurt naturalny, kefir + owoce. Majonez i śmietana – jogurt naturalny. Gotowe kostki rosołowe, mieszanki przypraw - zioła, sól morska, domowa wegeta, czosnek. Mając świadomość, że możemy zastąpić kaloryczne składniki ich lżejszymi odpowiednikami nie mamy poczucia straty czy presji, która towarzyszy z reguły rygorystycznym dietom. Dieta to nie chwilowy kaprys, ale sposób na życie. Taki sposób odżywiania przyjął się u nas doskonale! Nie powiem, czasem zdarza nam się zjeść schabowego z ziemniakami czy wciąć ciasto, które upiekłam, ale jesteśmy świadomi tego w pełni i z utęsknieniem wracamy do pysznych obiadów pełnych warzyw, ryb i chudego mięsa. Dieta to nie kara! Dieta to nic innego jak zdrowy, racjonalny sposób odżywiania, który ma być przyjemnością, a nie musem. Z tą świadomością żyje się lżej dosłownie i w przenośni! Po 3 miesiącach stosowania takiego sposobu odżywiania połączonego z umiarkowanym wysiłkiem fizycznym udało mi się zrzucić 14 kg. Mąż był lżejszy o kolejne 15 kg! Mam nadzieję, że te wskazówki pomogą niektórym z Was zmienić niezdrowe nawyki i zrozumieć, że dieta to sposób na życie, który może stać się prawdziwą przyjemnością.

odżywianie i dieta to prostsze niż myślisz